Moja koleżanka ze studiów miesiąc temu wzięła ślub. To stało się niezapomnianym zdarzeniem, do którego długosię przygotowywała. Pamiętam gdy przykładowo dniami oglądała fotosy w necie, by wybrać dobrego fotografa. W czasie ślubu Damian tak to przeżywał, że nie potrafił nie uronić płaczu ale pomimo tego wszystko poszło dobrze. Kapłan pobłogosławił świeżo poślubionym, a potem przy dźwiękach muzyki opuścili kościół. Wesele rozpoczęło się tradycyjni od poczęstunku chlebem i solą. Potem goście zajęli określone stanowiska więc zaserwowano obiad. O północy wjechał tort z palącymi się świecami, z których szybko wytrysnęły sztuczne ognie. Dziś zobaczyłyśmy się w knajpie. Gosia pokazała mi weselne zdjęcia. Naprawdę są świetnie. Podobało się nam wyjątkowo to z kościoła. To wydaje się być najśliczniejsza fotografia ślubna Lublin którą kiedykolwiek widziałam. Fotograf Lublin nie pstryknąłby lepszej.